Sprawdzenie reputacji strony
Czarne listy, oznaki phishingu i złośliwe adresy URL: czy przeglądarki, usługi pocztowe i filtry bezpieczeństwa ufają Twojej domenie i co zrobić, jeśli nie.
Strona może być szybka, ładna i poprawnie skonfigurowana — a mimo to tracić odwiedzających, bo ktoś inny uznał ją za niebezpieczną. Przeglądarki wyświetlają przed nią czerwone ostrzeżenie, usługi pocztowe przenoszą jej wiadomości do spamu, firmowe zapory ją blokują, a właściciel dowiaduje się o tym ze skargi klienta. Sprawdzenie reputacji pokazuje, jak Twoja domena i serwer wyglądają dla tych filtrów — zanim zaczną kosztować Cię ruch i sprzedaż.
Czarne listy
Domena i adres IP, z którego serwowana jest strona, są sprawdzane na publicznych listach używanych przez usługi pocztowe, zapory i programy antywirusowe:
- listy IP — Spamhaus ZEN, SpamCop i UCEPROTECT. Trafiają na nie adresy wysyłające spam, należące do botnetów lub przejęte. Na hostingu współdzielonym Twoja strona może się tam znaleźć przez sąsiada z tego samego serwera;
- listy domen — Spamhaus DBL, SURBL i URIBL. Są na nich nazwy zauważone w kampaniach phishingowych, złośliwych i spamowych, w tym legalne strony, które zostały zhakowane i posłużyły do hostowania cudzych stron;
- Google Safe Browsing — lista decydująca o tym, czy Chrome, Firefox i Safari pokażą ostrzeżenie „Witryna wprowadzająca w błąd” zamiast Twojej strony.
Dla każdego wpisu raport wyjaśnia, co dokładnie oznacza — dynamiczna pula adresów to coś zupełnie innego niż domena oznaczona jako phishingowa — i gdzie poprosić o usunięcie. Lista, która odmówiła odpowiedzi, jest pokazywana jako niesprawdzona, a nie czysta, więc wynik „brak problemów” jest pomiarem, a nie zgadywaniem.
Oznaki phishingu i włamania
Zhakowane strony często wykorzystuje się do phishingu bez wiedzy właściciela: atakujący umieszcza fałszywą stronę logowania do banku głęboko w jakimś katalogu i rozsyła do niej linki, a pierwsze, co widzi właściciel, to ostrzeżenie w przeglądarce. Powyższe listy podają, za co nazwa na nie trafiła, a raport zachowuje ten powód zamiast samego „na liście”: phishing, złośliwe oprogramowanie, przejęta strona, domena spamowa. Safe Browsing odpowiada w tych samych kategoriach — socjotechnika (czyli phishing), złośliwe i niechciane oprogramowanie — zarówno dla adresu HTTP, jak i HTTPS strony.
Sprawdzana jest też sama domena, bo filtry patrzą na nią wcześniej niż na treść. Nazwa zarejestrowana zaledwie kilka dni temu, status rejestru w rodzaju clientHold lub pendingDelete, który wyłącza ją z DNS, brak kontaktu abuse u rejestratora — każda z tych oznak czyni filtr bardziej podejrzliwym. Żadna nie jest sama w sobie dowodem, dlatego raport pokazuje je jako kontekst obok wpisów na listach, a nie jako oskarżenie.
Złośliwe adresy URL
Wpis na liście domen oznacza, że adresy Twojej strony są traktowane jak złośliwe URL: filtry pocztowe wycinają linki do nich z wiadomości, komunikatory przestają pokazywać podglądy, wyszukiwarki mogą usunąć strony z wyników. Listy działają na zarejestrowanej nazwie, więc jeden zhakowany katalog dotyka wszystkich stron domeny, a wpis adresu IP serwera — wszystkich stron na nim hostowanych. Raport pokazuje, co dokładnie się stało, żeby było jasne, czy czyścić stronę, czy rozmawiać z hostingiem.
Poczta i podszywanie się
Reputacja to także to, kto może wysyłać pocztę w Twoim imieniu. Jeśli brakuje SPF i DMARC albo są ustawione na „nic nie rób”, każdy może rozesłać e-mail phishingowy z Twojego adresu, a skargi spadną na Twoją domenę. Sprawdzenie odczytuje rekordy SPF, DMARC, MTA-STS i BIMI, wyjaśnia, na co pozwala każdy z nich, i proponuje bezpieczną drogę do ścisłej polityki DMARC.
Co zrobić z wynikiem
Jeśli wszystko jest czyste, raport to potwierdzi i pokaże czas sprawdzenia. Jeśli coś zostanie znalezione, dostaniesz plan krok po kroku: co wyczyścić na stronie, które hasła i klucze dostępu zmienić, gdzie złożyć wniosek o usunięcie z listy i jak poprosić Google o ponowną weryfikację Safe Browsing. Gdy przyczyna zostanie usunięta, usunięcie z listy zwykle przebiega szybko — trudne jest tylko zauważenie problemu na czas.
Monitoring
Wpis na listę może pojawić się każdego dnia, a im wcześniej zostanie zauważony, tym mniejsze szkody. Dodaj stronę do monitoringu, a sprawdzenie reputacji będzie powtarzane automatycznie; jeśli domena lub serwer pojawi się na czarnej liście, przyjdzie powiadomienie e-mailem lub w Telegramie. Agencje i dostawcy hostingu mogą korzystać z tego samego sprawdzenia przez API dla dowolnej liczby stron.
Zamów audyt
Podaj adres strony i to, co Cię niepokoi. Specjalista przeprowadzi audyt, ręcznie zweryfikuje każde znalezisko i prześle raport z listą poprawek według priorytetu.