Sprawdzenie strony online: co pokazuje jedna minuta skanu
Sprawdzenie strony online w około minutę: jakie obszary obejmuje, jak wygląda raport, na co patrzeć najpierw i kiedy warto takie sprawdzenie uruchomić.
Infrastruktura · Opublikowano: 15 października 2026 · 5 min czytania · Дмитрий Орлов
Sprawdzenie strony online to najtańszy sposób, żeby dowiedzieć się, w jakim stanie jest witryna w tej chwili: bez dostępu do serwera i bez instalowania skryptów. Wpisujesz adres, a po mniej więcej minucie widzisz to, co widzi odwiedzający, robot wyszukiwarki i przeglądarka: które podstrony zwracają błąd, kiedy wygasa certyfikat, czego brakuje w nagłówkach i metatagach. Poniżej — co obejmuje ta minuta, jak czytać wynik i kiedy warto skanować.
Co się dzieje, kiedy czekasz
Skaner zaczyna od podanego adresu. Strona główna otwiera się w prawdziwej przeglądarce, dzięki czemu JavaScript zdąży się wykonać, a ewentualna weryfikacja antybotowa — zakończyć. Potem crawler idzie za linkami wewnętrznymi i mapą witryny i czyta kolejne podstrony. Darmowe sprawdzenie w SiteScan obejmuje domyślnie pięć stron, maksymalnie dziesięć — to wystarcza, by objąć szablony (stronę główną, kategorię, produkt, artykuł, kontakt), a błąd w szablonie powtarza się na każdej zbudowanej na nim stronie.
Równolegle działają testy dotyczące całej domeny, a nie pojedynczej podstrony: certyfikat, rejestracja domeny, DNS, robots.txt, sitemap.xml, przekierowania i nagłówki odpowiedzi. Szczegóły działania crawlera opisuje centrum pomocy.
Co jest sprawdzane
Obszary to w praktyce spis tego, co najczęściej psuje się na działającej stronie:
- Linki i odpowiedzi serwera. Niedziałające linki wewnętrzne, strony z kodem 4xx i 5xx, łańcuchy przekierowań, „miękkie” 404, czyli nieistniejący adres odpowiadający 200 OK. Więcej w artykule o niedziałających linkach.
- Podstawy SEO. Title, description, H1, canonical, hreflang, dane strukturalne, robots.txt i mapa witryny. Osobno traktowany jest
noindex: celowy w koszyku i panelu klienta, przypadkowy na karcie produktu. - Szybkość. Waga HTML i obrazów, kompresja, cache plików statycznych, HTTP/2, wolna odpowiedź serwera, a dla strony głównej Core Web Vitals z PageSpeed Insights: LCP poniżej 2,5 s, CLS poniżej 0,1 i INP poniżej 200 ms to wynik dobry.
- Bezpieczeństwo. Ważność i łańcuch certyfikatu TLS, przekierowanie z http na https, HSTS, CSP i pozostałe nagłówki, a także pliki, które nigdy nie powinny być publiczne:
.env,.git, zrzuty bazy. - Konsola i kod. Błędy JavaScript z konsoli przeglądarki i błędy poprawności HTML.
- Dostępność i wersja mobilna. Teksty alternatywne, etykiety pól, wielkość obszarów dotyku, obsługa menu z klawiatury na ekranie telefonu.
- Poczta i prywatność. MX, SPF, DMARC, skrypty śledzące, baner zgody na cookies, link do polityki prywatności.
Pełną listę analizatorów znajdziesz na stronie produktu.
Jak wygląda wynik
Raport zaczyna się od oceny ogólnej w skali 0–100 i ocen w poszczególnych kategoriach: 90 i więcej to wynik doskonały, 70–89 dobry, poniżej 70 — do poprawy. Ocena ogólna to średnia z mierzonych kategorii, więc jeden zawalony obszar nie schowa się za ośmioma zdrowymi.
Pod liczbami jest blok „W skrócie dla właściciela witryny”: trzy najgroźniejsze problemy, liczba stron, których dotyczą, i co da ich naprawa. Dalej — „Szybkie usprawnienia”, wszystkie znaleziska z poziomem ważności (krytyczny, wysoki, średni, niski), testy domeny i tabela podstron ze wszystkim, co crawler na nich odczytał. Jak to czytać i od czego zacząć poprawki, opisujemy w tekście o analizie strony online.
Raport ma stały adres: można go wysłać współpracownikowi, wydrukować albo zapisać jako PDF. Gotowe raporty trafiają też na publiczną listę ostatnich skanów.
Kiedy uruchamiać sprawdzenie
Pojedyncze sprawdzenie to zdjęcie stanu, a takie zdjęcie jest najcenniejsze w konkretnych momentach:
- Przed wdrożeniem i po nim. Pierwsze pokazuje, na czym budujesz, drugie — czy deploy czegoś nie zepsuł.
- Po migracji. Nowy hosting, nowy CMS, nowa domena czy przejście na HTTPS to klasyczne źródło zgubionych przekierowań i zapomnianego
Disallow: /. - Gdy coś jest nie tak. Spadł ruch, maile lądują w spamie, przeglądarka ostrzega przed certyfikatem — minuta skanu zawęża listę podejrzanych.
- Raz w miesiącu profilaktycznie, jeśli strona zmienia się rzadko. Certyfikaty i domeny wygasają po cichu — patrz terminy ważności.
Czego sprawdzenie online nie zrobi
Skaner widzi to, co da się zmierzyć z zewnątrz. Nie oceni, czy teksty przekonują ani czy osoba korzystająca z czytnika ekranu dokończy zamówienie — sporą część barier dostępności wciąż musi potwierdzić człowiek. Strony za logowaniem i adresy, do których nic nie linkuje, do raportu nie trafią. Czysty raport znaczy „nic mierzalnego nie jest zepsute”, a nie „strona jest idealna”. Powtarzalny proces z planem, zadaniami i ponownymi testami to już audyt strony online, a nie jednorazowy pomiar.
Jak sprawdzić stronę w SiteScan
- Otwórz stronę główną i wklej adres — z
https://lub bez. - Poczekaj około minuty. Gdy wszystkie miejsca są zajęte, skan ruszy sam z kolejki.
- Zacznij od podsumowania dla właściciela i szybkich usprawnień, potem otwórz kategorie z najniższą oceną.
- Popraw, wdroż i kliknij „Skanuj ponownie”: zapisany raport jest używany przez 15 minut, a ten przycisk wymusza świeży przebieg.
Darmowe sprawdzenie nie wymaga rejestracji. Więcej stron w jednym skanie i głębsze typy audytu opisuje cennik.
Przeczytaj także
Sprawdź, ile z tego dotyczy Twojej strony
Darmowe skanowanie pokaże uszkodzone linki, błędy JS i problemy z wydajnością w minutę.