Dwie daty, które kładą cały serwis: ważność certyfikatu i domeny
Dlaczego automatyczne odnawianie wciąż zawodzi, co się zmienia, gdy ważność certyfikatów spada do 47 dni, jak naprawdę traci się domenę i jakie kontrole wyłapią jedno i drugie na czas.
Infrastruktura · Opublikowano: 23 września 2026 · 5 min czytania · Дмитрий Орлов
Większość awarii jest częściowa: jedna strona wolno się ładuje, jeden formularz nie działa. Dwa zdarzenia są totalne. Gdy wygaśnie certyfikat TLS, każda przeglądarka pokazuje pełnoekranowe ostrzeżenie. Gdy wygaśnie rejestracja domeny, nazwa w ogóle przestaje się rozwiązywać. Oba terminy znane są z wielomiesięcznym wyprzedzeniem — i oba wciąż zaskakują zespoły.
„Przecież mamy automatyczne odnawianie"
Klienci ACME, tacy jak certbot, sami odnawiają certyfikaty Let's Encrypt — i właśnie dlatego nikt ich nie pilnuje. Rzadko psuje się sam klient:
- Zmienił się DNS. Domena przeniosła się na nowy hosting lub CDN, a wyzwanie HTTP-01 trafia teraz na serwer, który nic o nim nie wie.
- Firewall blokuje port 80. Ktoś zamknął czysty HTTP „dla bezpieczeństwa", a HTTP-01 bez niego nie działa.
- Przekierowanie na
/.well-known/acme-challenge/. Ogólna reguła wysyła żądanie na stronę główną albo do logowania i walidacja pada. - Cron zginął razem ze starym serwerem. Serwis zmigrowano, timer odnawiania już nie.
- Odnowiony na dysku, ale niezaładowany. certbot zapisał nowy plik, nginx nie dostał reloadu i dalej serwuje stary certyfikat z pamięci.
- Druga kopia gdzie indziej. CDN albo load balancer terminuje TLS własnym certyfikatem, wgranym ręcznie dwa lata temu.
Okres ważności się skraca
Uchwała CA/Browser Forum SC-081 stopniowo obcina maksymalną ważność certyfikatu: 200 dni od marca 2026, 100 dni od marca 2027, 47 dni od marca 2029. Ręczne odnawianie raz w roku już odpada, a w 2029 oznaczałoby ręczną wymianę mniej więcej co miesiąc. Automatyzacja przestała być opcją — więc prawdziwą pracą jest teraz pilnowanie samej automatyzacji.
Poprawna data to za mało
Dwa problemy przechodzą kontrolę daty, a i tak psują klientów. Brak certyfikatu pośredniego: przeglądarki desktopowe często dociągają go same, ale Android, curl i klienci API padają. Oraz słaby podpis: wszystko podpisane SHA-1 jest odrzucane od razu; szukajcie sha256WithRSAEncryption albo odpowiednika ECDSA.
Jak naprawdę traci się domenę
Domeny rzadko wygasają z samego zapomnienia. Zwykle u rejestratora podpięta jest przeterminowana karta, a powiadomienia o odnowieniu trafiają na skrzynkę pracownika, który odszedł w 2021 roku.
Dalej wszystko zależy od TLD i rejestratora, ale typowa sekwencja wygląda tak: data wygaśnięcia mija; rejestrator może ustawić clientHold i domena znika z DNS; trwa okres karencji automatycznego odnowienia, często do 45 dni, gdy odnowienie jest jeszcze tanie; potem redemption, około 30 dni, gdy przywrócenie kosztuje dodatkową opłatę; potem pendingDelete, około pięciu dni, gdy nie da się już nic zrobić. Następnie nazwa jest zwalniana, a serwisy drop-catchingu rejestrują wartościowe domeny w kilka sekund.
Do tego samego przeglądu należą jeszcze dwie rzeczy. Blokada transferu (clientTransferProhibited) powinna być włączona, żeby domeny nie dało się po cichu przenieść. A serwery nazw powinny być co najmniej dwa, najlepiej w różnych sieciach lub u różnych dostawców.
Sprawdźcie sami
Co serwer faktycznie prezentuje:
openssl s_client -connect example.com:443 -servername example.com </dev/null 2>/dev/null \
| openssl x509 -noout -enddate -issuer
Flaga -servername ma znaczenie: bez SNI możecie dostać certyfikat domyślny zamiast tego dla waszego hosta. Dla domeny jest RDAP — ustrukturyzowany następca WHOIS:
curl -s https://rdap.org/domain/example.com
Patrzcie na zdarzenie expiration, rejestratora i listę status.
Monitoring, który działa
- Alerty na 30, 14 i 7 dni. Jedno powiadomienie łatwo przeoczyć, trzy coraz pilniejsze — nie.
- Sprawdzajcie z zewnątrz. Testujcie to, co dostaje przeglądarka, a nie plik na dysku. To wyłapie brakujący reload, kopię na CDN i niepełny łańcuch.
- Sprawdzajcie każdą nazwę hosta.
www,api,maili domena główna często mają różne certyfikaty z różnych miejsc.
Raport SiteScan pokazuje, ile dni zostało certyfikatowi, kto go wystawił i jakim algorytmem jest podpisany, ile dni zostało domenie, kto jest rejestratorem, jakie statusy ustawiono w rejestrze i czy blokada transferu jest włączona. Obserwowanie serwisu sprawdza to wszystko ponownie według harmonogramu, więc przypomnienie przychodzi, gdy odnowienie jest jeszcze rutyną.
Check-lista
- Certyfikat na każdej nazwie hosta ma ponad 30 dni ważności.
- Serwowany jest pełny łańcuch; podpis SHA-256 lub lepszy.
- Odnawianie jest zautomatyzowane, przeładowanie po nim również.
- Ścieżka wyzwania ACME jest dostępna na porcie 80 bez przekierowań.
- U rejestratora jest ważna karta i wspólny, aktualny adres e-mail.
- Automatyczne odnowienie domeny i blokada transferu są włączone.
- Serwery nazw są co najmniej dwa.
- Alerty odpalają na 30, 14 i 7 dni.
Przeczytaj także
Sprawdź, ile z tego dotyczy Twojej strony
Darmowe skanowanie pokaże uszkodzone linki, błędy JS i problemy z wydajnością w minutę.